Samodoskonalenie

JAK ODDYCHAĆ W KENDO

Jak oddychać w Kendo

Autor: Masahiro Imafuji / Źródło: Kendo Guide

Oddychanie w kendo nie jest zbyt skomplikowane. Prawdopodobnie istnieje kilka różnych sposobów oddychania, np. oddychanie zen, oddychanie w jodze itd.

Korzyści z oddychania

Jak już wspomniałem, istnieje więcej niż jedna metoda oddychania. Dlaczego sposób w jaki oddychamy jest taki ważny? Jakie są korzyści z „odpowiedniego” oddychania?

Mówi się, że „odpowiednie” oddychanie:

– poprawia odporność organizmu, dlatego mniej chorujemy,

– powoduje, że czujemy się bardziej energetyczni,

– pomaga mózgowi lepiej funkcjonować,

– pomaga w koncentracji (intensywność i długość),

– zwiększa fizyczną wytrzymałość,

– spowalnia proces zmęczenia,

– pomaga się uspokoić,

– pomaga kontrolować nasze emocje itd.

Takich korzyści jest więcej. Tak więc, oddychanie ma bardzo dobry wpływ na nas. Kiedy o tym pomyślisz, wydaje się to oczywiste.

Tlen odgrywa bardzo ważną rolę w naszym życiu. Nie trzeba nawet wspominać, że oddychanie jest bezpośrednio związane z naszym zdrowiem. Zanieczyszczone powietrze powoduje, że chorujemy – czyste natomiast powoduje, że jesteśmy zdrowi, no, przynajmniej nie powoduje, że chorujemy.

Czy są jakieś korzyści z oddychania w Kendo?

Istnieje kilka takich korzyści. Jak wspomniałem wyżej, odpowiednie oddychanie pomaga nam się skoncentrować, zwiększyć fizyczną wytrzymałość, uspokoić się i kontrolować nasze emocje. Z punktu widzenia budo, odpowiednie oddychanie pomaga nam przeżyć. Jeśli odpowiednio oddychasz, utrudniasz swojemu oponentowi zaatakowanie cię, a zarazem zauważenie kiedy ty atakujesz.

Ogólnie rzecz biorąc, kiedy bierzemy wdech jesteśmy bezbronni. To znaczy, trudniej nam wtedy reagować na atak. Jest to jeden z momentów odpowiednich dla przeciwnika do zaatakowania nas. Właśnie dlatego nie podnosimy ramion przy wdechu.

Oddychanie w kendo wydaje się ważne, prawda? Tak więc, wygląda na to, że warto wiedzieć w jaki sposób oddychać odpowiednio. Na całe szczęście w kendo też mamy sposoby oddychania. Generalnie sposoby są trzy; jeden w trakcie mokuso, drugi w czasie treningu i ostatni w czasie kata.

Prawdopodobnie podstawową metodą jest oddychanie typu mokuso. Oddychanie w trakcie treningu jest bardzo do niej podobne. Za to oddychanie w kata różni się trochę od tych dwóch. Podstawową różnicą między pierwszymi dwoma metodami, a oddychaniem w kata jest długość zatrzymywania powietrza. W kata powietrze wstrzymujemy na dłuższy czas. Oto podstawowa różnica.

Nie musimy uczyć się wszystkich metod na raz. Przede wszystkim nauczmy się oddychania mokuso. Następnej metody nauczysz się w trakcie treningu. Jeśli chodzi o kata, najpierw naucz się form, a dopiero później oddychania.

Oddychanie typu mokuso

Podstawowa metoda oddychania mokuso:

1) wdech

2) zatrzymaj powietrze

3) wydech

To wszystko. Łatwe, nieprawdaż? Właśnie to zatrzymanie powietrza różni tę metodę od naturalnego, codziennego oddychania.

Te sposób jest co prawda łatwy, ale musimy tu dodać kilka szczegółów:

1) wdech przez 3 sekundy

2) zatrzymanie powietrza przez 2 sekundy

3) wydech przez 10-15 sekund

Jak to robimy?

1) Wdech

Nabierz powietrza przez nos. Wdychając, powietrze dociera na sam „dół” płuc, do miejsca zwanego seika-tanden (około trzech palców poniżej pępka). Taki sposób chroni nas przed oddychaniem płytkim. Chcemy oddychać głęboko.

Często kiedy bierzemy wdech unosimy ramiona. Może się wydawać, że nabieramy dużo powietrza, ale okazuje się, że nie możemy. Gdy zamiast klatki piersiowej użyjemy przepony okaże się, że możemy nabrać o wiele więcej powietrza. Warto zauważyć, że generalnie oddychanie klatką piersiową nie jest dobre w kendo. Jak wspomniałem wyżej, nie chcemy pokazywać przeciwnikowi kiedy bierzemy wdech, ponieważ jest to dobry moment dla niego do ataku.

2) Zatrzymaj oddech

Nie wydychamy od razu nabranego powietrza. Trzymamy je wewnątrz przez krótką chwilę. Uważa się, że powietrze powinno być zatrzymane właśnie w seika-tanden. Powinno to trwać około 2 sekund.

3) Wydech

Powietrze wydychamy ustami, ale nie całe na raz. Wydech robimy długo i powoli. Powinno to trwać około 10-15 sekund. Dlaczego tak długo? Dlatego, że im dłuższy robimy wydech, tym bardziej potrafimy się uspokoić. Poza tym podczas głębokiego oddychania lepiej pracuje nasz mózg. Każdy może to potwierdzić na podstawie swoich doświadczeń.

Gdy wypuszczamy powietrze musimy ten wydech kontrolować. W tym celu używamy naszych mięśni brzucha. Robimy to tak, żeby czuć ich lekkie napięcie.

Jest kilka punktów, które chciałbym tu dodać:

– nie wypuszczaj powietrza całkowicie. Zostaw odrobinę, tak żebyś ani przez moment nie został zupełnie bez powietrza. Spróbuj zacząć od wydychania przez 10 sekund, a później staraj się to wydłużać.

– nie myśl zbyt intensywnie o opróżnieniu umysłu. Ludzie często myślą, że podczas mokuso powinni opróżnić umysł i PRÓBUJĄ wtedy nie myśleć o niczym. Równocześnie, gdy PRÓBUJĄ nie myśleć, wtedy właśnie myślą.

Po prostu zrelaksuj się i skoncentruj na oddechu. Możesz pomyśleć o tym, co chciałbyś poprawić w trakcie treningu itd. Po prostu rozluźnij się i ciesz momentem mokuso.

Powyższa metoda, to podstawowe oddychanie. Różni ludzie mogą proponować inne czasy poszczególnych etapów, ale ja myślę, że podane przeze mnie są czasami standardowymi. Oddychanie mokuso może być ciężkie do nauczenia, ale w związku z tym, że wykonujemy je na początku i końcu treningu, taka praktyka może stać się bardzo szybko dobrym nawykiem.

Oddychanie podczas treningu

Oddychanie podczas treningu odbywa się w głównej mierze poprzez kiai. Kiedy ludzie oglądają kendo po raz pierwszy, najczęściej śmieją się z powodu krzyków. Krzyki te są częścią kiai. Ale to czego ludzie nie wiedzą, to to, że przestaniemy krzyczeć kiedy tylko będziemy lepsi w kendo. Do czasu, gdy nie będziemy bardzo zaawansowani krzyczymy bardzo dużo. Tak więc, ludzie myślą, że jesteśmy wariatami, którzy po prostu wrzeszczą na przeciwnika. Chodzi tu jednak o oddychanie.

Mówi się, że początkowo jesteśmy na etapie yusei (dźwiękowego), a następnie przechodzimy do etapu musei (cichego).

Kiedy zaczynasz trenować kendo, prawdopodobnie zauważysz, że bardzo ciężko jest ci się skoncentrować i kontrolować całe ciało.

Kiai i oddychanie w trakcie treningu

[Początkujący]

Kiedy jesteś początkującym i nie nosisz jeszcze zbroi (bogu), próbuj krzyczeć tak głośno jak tylko potrafisz. Do krzyku wykorzystaj przeponę. Nie używaj gardła. To podobnie jak trenowanie głosu do śpiewania. Tak samo nie używa się tam gardła, a jedynie przepony. Dokładnie to samo dotyczy adeptów kendo – krzycz z przepony.

Kiedy dużo krzyczysz, zaczynasz tracić głos. To dobry znak w kendo. Teraz już nie będziesz mógł używać gardła. Po stracie głosu do krzyczenia będziesz musiał wykorzystać przeponę.

Jeśli nie jesteś przyzwyczajony do krzyczenia będzie to prawdopodobnie trochę krępujące. Po pewnym czasie przyzwyczaisz się do tego i odczujesz ulgę. Krzyczenie to w ogóle dobry uwalniacz od stresu.

Jeśli od częstego krzyczenia czujesz „napór” w głowie, albo miewasz bóle głowy znaczy to, że prawdopodobnie nie używasz przepony. Odpocznij.

Kiedy tylko nauczysz się jak krzyczeć i wykonasz dobre kiai korzystając z przepony nie odczujesz ani żadnego „ciśnienia” w głowie ani nie będziesz miał bóli. Jeśli będziesz wykonywał poprawne kiai będziesz miał lekko obolałe mięśnie brzucha.

[Trenujący w Bogu]

Jeśli posiadasz stopień kyu ten fragment jest dla ciebie.

Teraz, gdy już możesz nosić ochronę głowy (men), czujesz się mniej zakłopotany krzyczeniem 🙂

Jeśli masz założone bogu i masz wykonać kiai, postaraj się, żeby było ono długie.

Podejdź do tego jak do udźwiękowionej wersji oddychania mokuso. Zrób wdech przez nos, przytrzymaj powietrze w seika-tanden i zrób wydech. Kiedy robisz wydech, zamiast po prostu wypuścić powietrze krzycz. Wiem, że kiai jest różne u różnych ludzi. Jednakże, jeśli chcesz polepszyć szybciej swoje kendo, przez atakiem rób długie kiai.

Postaraj się proszę dostrzec szerszą perspektywę. Czasem widzi się zaawansowanych kendoków, posiadaczy stopnia dan, którzy mają krótkie kiai. Ale to czego nie dostrzegamy, to fakt, że trenują oni kendo od długiego czasu. Nawet mistrzowie z 8 czy 9 danem byli kiedyś początkujący. Nie możemy po prostu przeskoczyć z etapu, w którym jesteśmy teraz na ich poziom.

Do krótkiego kiai możemy przejść dopiero po tym jak nauczymy się używać przepony.

Moje kiai nie jest zbyt krótkie. Kiedy chcę się skoncentrować lub zachęcić do walki wykonuję długie kiai.

Wykonuj długie kiai przed atakiem i dopiero wtedy atakuj. Nawet po samym ataku krzycz nadal nazwę celu, aż do momentu, kiedy odwrócisz się do przeciwnika i staniesz w chudan.

Tak więc, podsumowując, możemy wykonać atak na jednym oddechu. W Japonii robimy to jako dzieci. Przynajmniej ja to robiłem jako dziecko. Krzyczałem dużo i długo. Oto w jaki sposób nauczyłem się oddychać w trakcie treningu nie mając żadnego pojęcia o oddychaniu.

Oddychanie podczas kata

W kata oddychamy trochę inaczej. Wcześniej wspomniane metody koncentrowały się na wydechu, natomiast oddychanie w trakcie kata koncentruje się na zatrzymaniu powietrza.

Na szczęście odnalazłem stronę wyjaśniającą dokładnie oddychanie kata, która wykorzystuje fragmenty Komorizono Masao Kendo Kojutsuroku (Ustne przekazy Masao Komorizono). Niestety dostępna jest ona tylko po japońsku, ale w magazynie Kendo World nr 4.1 został zamieszczony na jej bazie artykuł pt. „Oddychanie podczas kata”

Poniżej przedstawiam zarys oddychania w trakcie wykonywania kata:

1. Weź wdech zanim ruszysz w kierunku przeciwnika

2. Zatrzymaj powietrze w seika-tanden

3. Podczas poruszania się do przodu, tj. podczas trzech kroków wydychaj powietrze po trochu w taki sposób, żeby obserwator nie mógł określić, że robisz wydech. Nie trać napięcia seika-tanden.

4. W roli Uchitachi krzyknij Yah! i wykonaj atak, w roli Shitachi krzyknij Toh!

5. Bez rozluźnienia seika-tanden oddychaj normalnie ale cicho

6. Shitachi po swoim ataku/kontrataku pokazuje zanshin bez oddechu

7. W trakcie powrotu do centrum, oboje Uchitachi i Shitachi oddychają normalnie ale cicho

8. Przy opuszczaniu miecza weź wdech i napełnij seika-tanden powietrzem

9. Zrób pięć kroków do tyłu równocześnie wydychając powietrze powolutku, tak, żeby nikt nie widział, że robisz wydech. Upewnij się, że seika-tanden jest napięty

10. Stań w chudan i weź wdech

11. Przepchnij powietrze w dół do seika-tanden i dokończ swoje chudan-no-kamae

12. Teraz wypuść powietrze

13. Przy wykonywaniu kolejnej formy zacznij od punktu nr 1

Ogólnie mówiąc, kiedy podchodzimy do przeciwnika, nie chcemy, żeby wiedział kiedy robimy wdech, a kiedy wydech. Dlaczego? Jak wspomniałem jesteśmy stosunkowo bezbronni kiedy robimy wdech. To dlatego wdech robimy będąc dalej od przeciwnika i podchodząc powoli wypuszczamy powietrze.

Sugeruję, żebyś martwił się o oddech w kata dopiero wtedy, gdy masz opanowane formy. Na początku nauki form jesteś i tak zbyt zajęty zapamiętywaniem ich. Moim zdaniem powinieneś najpierw nauczyć się form, później dopiero prawidłowego oddychania.

Artykuł pobrany z serwisu kendoka.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *