Mam okazję oglądać co jakiś czas kilka vlogów, czytać artykuły ludzi zajmujących się zdrowym żywieniem i jeszcze częściej rozmawiać w gronie najbliższej rodziny na temat treści takich kanałów i ich wpływu na ludzi. Obserwuję na co dzień zmiany zachodzące w osobach korzystających z proponowanych tam rad. Czy warto słuchać ich autorów, czy warto inwestować czas i pieniądze w diety tam proponowane?

Jeżeli nie obce są ci pojęcia takie jak zdrowe żywienie, kryształy, żywienie na surowo, lewatywy lecznicze i inne tego typu, to znaczy, że temat jest dla Ciebie interesujący z tych, czy innych powodów. Prezentowane przez propagatorów tych metod poglądy bywają nowatorskie, czasem szokujące, niekiedy niestety szkodliwe, przynajmniej dla osób podążających ślepo za swoimi „guru”.

Jestem zdecydowanym zwolennikiem zdrowej, zbilansowanej diety, czy utrzymania zdrowego stylu życia w naszym generalnie niezdrowym świecie, dlatego z przyjemnością oglądam, i czytam treści w tej tematyce, wybierając dla siebie to co uważam za wartościowe. Problem dostrzegam jedynie gdy spotykam ludzi ślepo wierzących w to co podają „autorytety” nieważne, głównego, czy alternatywnego nurtu. Nie ma tu znaczenia, czyją teorię bierzemy „na tapetę”, czy to będzie lekarz wypowiadający się jak polityk, czy inżynier głoszący paramedyczne poglądy. W obu przypadkach uważam, że wartość ich wypowiedzi można określić poprzez amerykańskie powiedzenie: „follow the money” – podążaj za pieniędzmi. Jeżeli człowiek radzi ci korzystać z suplementów, czy energetycznych kryształów itp. sprawdź, czy on „przypadkiem” tych specyfików nie sprzedaje, bo wtedy jasne jest, że będzie zainteresowany, abyś je kupił od niego, albo jego kolegów, bo ma z tego prowizje. Jeżeli jest medialnym lekarzem, dowiedz się, czy nie jest powiązany z koncernami farmaceutycznymi – prawdopodobnie w wypowiedziach będzie rzecznikiem nie twoich a ich interesów.

Druga sprawa to rejon świata w którym autor mieszka. Jeżeli zamieszkuje na co dzień poza Polską, to zawsze podchodzę sceptycznie do rad typu „jedz cytrusy”. Taka osoba być może już nie pamięta jakiej jakości sprzedawane są w Polsce owoce tropikalne, że w krajach pochodzenia zbierane są niedojrzałe i „dojrzewają” podczas transportu, więc ich wartość zdrowotna po dotarciu do nas jest znikoma. Druga sprawa, taka osoba na stałe mieszkająca poza Ojczyzną zdaje sobie sprawę, że jakiekolwiek teorie głosiłaby, od strony prawnej jest praktycznie nietykalna gdyby komuś w Polsce, zaszkodziła np. proponowana przez nią dieta.

Co do diet, też sprawą wartą uwagi jest kwestia jak długo dany system żywienia, czy terapia jest przez propagatora stosowana na sobie. Znam przypadki, choćby propagowania codziennej lewatywy które na dłuższą metę nie przyniosły prozdrowotnych efektów… Jeżeli więc ktoś mówi, że od paru tygodni, miesięcy stosuje daną terapię, to zanim jej użyjesz na sobie, poczekaj przynajmniej rok i sprawdź, czy prekursor w międzyczasie nie zrezygnował z tej metody… Inaczej może się to skończyć nie poprawą, a zwiększeniem twoich problemów zdrowotnych.

Kolejną sprawą jest kwestia naszych finansów. Wiem i rozumiem, że wszelkie informacje o super dietach, cudownych kryształach niwelujących promieniowanie 5G i innych specyfikach są bardzo przekonujące (inaczej osoby je propagujące nie zarabiałyby na nich), ale mierzmy też siły na zamiary. Jeżeli dowiaduję się, że osoba starsza mająca tylko skromną emeryturę kupuje prozdrowotny chlebek za 20 zł, to od razu przypominają mi się staruszkowie wysyłający całą swoją emeryturę do Torunia i nie mający potem za co żyć.

Podsumowując, uważam, że słuchając ludzi którzy twierdzą, że wiedzą jak nam pomóc, co jest dla nas JEDYNIE SŁUSZNE należy włączyć myślenie w kategoriach ograniczonego zaufania i kierować się buddyjską zasadą złotego środka: przesada w niczym nie przynosi długofalowych korzyści. Ktoś może nawet mając dobre intencje wygłaszać takie, czy inne poglądy, ale jeżeli na ich skutek nabawimy się problemów, to będą tylko nasze problemy. Vloger, czy bloger nie pomoże nam w ich rozwiązaniu, zostaniemy z nimi sami, często na lata… Korzystajmy więc z wszelkich rad z rozwagą, bez ślepej wiary. Tu chodzi o nasze zdrowie i jakość naszego życia!

By admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *