Zastanawiałem się jaką religię wyznawałby mój pies, gdyby psy były religijne. Pewnie uznawałby za boga tego kto go żywi, kto się nim opiekuje. Czy my – ludzie przypadkiem często nie postępujemy podobnie wobec innych ludzi?

Bóg w Dekalogu (i to już w pierwszym przykazaniu) powiedział, aby nie mieć innych bogów niż on sam. Teologia chrześcijańska, czy Judaizm wyraźnie ten zakaz interpretuje nie tylko jako wyznawanie innych bóstw, ale także przedkładanie nad Boga w swoim życiu innych wartości. Tymczasem obserwujemy w naszym świecie mnóstwo takich właśnie sytuacji, być może sami mamy coś, co okazuje się być ważniejsze w naszych oczach niż nasz Bóg.

Klasycznie w tym momencie przywołuje się mamonę rozumianą jako pieniądz. To wartość która często zajmuje w ludzkim życiu naczelną pozycję. To prawda. Ale co z innymi wartościami?

  • Bezpieczeństwo. Nie rozumiem tu jedynie bezpieczeństwa naszego zdrowia i życia, ale zwyczajne bezpieczeństwo naszego stanowiska pracy (zawsze wybieramy tzw. „bezpieczną posadkę”), bezpieczeństwo naszych emocji (angażujemy się w relacje tymczasowe, bo to wygodniejsze i bezpieczniejsze, bo nie grozi zranieniem naszych uczuć) itd.
  • Strach. Szczególnie w czasie takim jak okres pandemii strach ma niebagatelne znaczenie w życiu wielu z nas. Zaburza nam osąd, spokój ducha i proces samodzielnego myślenia. Pozwala na manipulowanie nami. Skłania do oddawania wolności wewnętrznej którą przecież dał nam sam Bóg.
  • Polityka. Oficjalnie się już mówi, że partie polityczne mają nie tylko wyborców, ale i swoich wyznawców. Osoby które będą za wszelką cenę i praktycznie wbrew wszystkiemu bronić swojej partii i jej teorii. Są jak mój pies, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu (ufni, oddani, chodzący za swoim panem, wierzący w to co powie i na zawołanie merdający ogonem). Nie ma znaczenia, że opiekun ich oszukuje, tylko pokazuje kawałek kiełbasy i następnie zjada go samemu. I tak będą przybiegać na każde zawołanie, a w odpowiednich sytuacjach bronić go będą do utraty tchu i to pomimo oszukiwania i bycia przez niego bitym.
  • Przedmioty materialne. Dawno temu przedmiotem materialnym któremu oddawało się cześć był np. złoty cielec. Obecnie może być to wiele innych rzeczy. Czy to własne mieszkanie (biorę na niego kredyt i całe swoje życie podporządkowuję jego spłacie, aby mieszkanie było moje), czy to elektronika. Przykładowo badania przeprowadzone przez grupę brytyjskich neurologów wskazały, że logo firmy Apple może powodować wśród fanów firmy podobne reakcje co widok krzyża dla Chrześcijan czy Koranu dla Muzułmanów.
  • Związek wyznaniowy, religia, czy kościół rozumiany jako ludzka instytucja którą stawiamy w swoich sercach powyżej Boga. Nie zastanawiamy się wtedy co chce nam powiedzieć Bóg, wystarczy, że słyszymy co mówi nasz przewodnik duchowy i to jest dla nas najważniejsze.

Takich bożków dla współczesnego człowieka może być całe mrowie. Są to rzeczy którym podporządkowujemy swoje życie, swoje emocje, swoje poglądy. Sprawy którymi się pasjonujemy ponad miarę, które dzielą nas między sobą nawzajem, które nas wzajemnie skłócają.

Wszystkie powyższe rzeczy / wartości nie są złe, w odpowiednich proporcjach mogą być ważne i pożyteczne. Problem pojawia się dopiero gdy stają się najważniejszą wartością naszego życia. Wtedy nasze życie potrafią wywrócić do góry nogami wcale nie sprawiając, że w tej sytuacji jesteśmy szczęśliwsi.

By admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *