Samodoskonalenie

ZAWÓD SPRZEDAWCA

Wiele osób przychodzących na moje szkolenia, chociażby słysząc słowo SPRZEDAŻ od razu z przerażeniem stwierdza, że to nie dla nich, że boją się sprzedawać. Tymczasem jest to jedno z najczęściej spotykanych i niezbędnych zajęć na naszej planecie. I nie, nie mówię tylko o zawodowych handlowcach, ale o każdym z nas. Przeczytasz o tym w tym artykule.

    Sprzedaż – to pojęcie kojarzy nam się najczęściej z ludźmi którzy pomimo uporczywego NIE klienta potrafią za wszelką cenę przy pomocy niemal magicznych sztuczek „wcisnąć” wspomnianemu klientowi swój towar. Z osobami siedzącymi w call center i telefon za telefonem usiłującymi sprzedawać niechciane usługi. Z obwoźnymi przedstawicielami którzy jeżdżą od domu do domu prezentując z samochodu swój towar. Jest to obraz mylny. Owszem, tak pracujący ludzie też istnieją, ale nie jest to całkowity obraz szeroko pojętej sprzedaży.

    Oczywiście według definicji sprzedaż stanowi odpłatne świadczenie usług, ale ja sprzedaż ze względu na rodzaj umiejętności które są do niej konieczne i wymagane definiuję o wiele szerzej. Po prostu „odpłatne” dla mnie nie oznacza jedynie pieniędzy, oraz „sprzedaż” niekoniecznie oznacza świadczenia usług. Taka szeroko pojęta sprzedaż może oznaczać także wymianę, umiejętność przekonania kogoś do czegoś (mówi się przykładowo „sprzedałem mu swoją ideę”). Stąd np. zdobycie nowej pracy jest w pewnym sensie umiejętnością ‘sprzedania siebie”. Umiałeś tak zaprezentować swój „produkt” (czyli w tym wypadku siebie, swoją wiedzę i doświadczenie zawodowe), że pracodawca chciał go kupić (czyli w tym wypadku zatrudnić Cię). W takim aspekcie SPRZEDAŁEŚ. Twoja propozycja została zaakceptowana, czyli w gruncie rzeczy KUPIONA. Prawda, że proste?

    W ten sposób każdy z nas kto ma pracę, kogoś bliskiego w swoim życiu już może o sobie powiedzieć, że potrafi „sprzedawać”, czyli umie przekonać do samego siebie. Sprzedawać w takim ujęciu można niemal wszystko.

  • Sprzedałeś mi swój pomysł, przekonałeś mnie do niego i ja pomogę Ci w jego realizacji.
  • Sprzedałeś mi siebie, przekonałeś do swojej osoby i dzięki temu chcę z Tobą spędzać swój czas.

Ale też

  • Sprzedałeś na portalu sprzedażowym swój stary telewizor . Czyli umiałeś opisać go tak, że ktoś inny chciał go kupić (to jedna z umiejętności wymaganych w sprzedaży!)
  • Załatwiłeś skutecznie przez telefon swoją sprawę w urzędzie (umiejętność skutecznej komunikacji przez telefon to także jedna z umiejętności wymaganych w sprzedaży!)

    Oczywiście robiąc powyższe rzeczy nie koniecznie oznacza to, że jesteś już świetnym sprzedawcą, ale nie dosyć, że umiesz sprzedawać, to jeszcze w szerokim pojęciu tego słowa robisz to cały czas. Tak więc „nie taki diabeł straszny”…

    Piszę to wszystko dlatego, że szczególnie od teraz umiejętność sprawnej komunikacji (także na odległość – a to podstawowa umiejętność w handlu), samej sprzedaży, moim zdaniem będzie coraz ważniejsza i będzie bardzo pomocna w sztuce przetrwania. Obecnie nie ma co bać się sprzedaży, warto zdać sobie sprawę z tego, że potrafimy sprzedawać, że robimy to cały czas. Warto też pogłębiać tą umiejętność. Bo w sprzedaży w gruncie rzeczy chodzi o jak najlepszą umiejętność komunikacji z drugim człowiekiem i umiejętność rozwiązywania jego problemów przy pomocy tego co my mamy, co my umiemy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *